Zielone w zielonym

…czyli kotleciki tryskające zielenią i zdrowiem. Zielony groszek, zielony szpinak, świeże zielone gałązki mięty i koperku lub pietruszki. To zazwyczaj mam w domu. Teraz tylko posklejać, usmażyć i być zdrowym. No to zaczynam.

Zaczynam od odmrożenia. To zajmuje najwięcej czasu. 150 gramów zamrożonego groszku i 250 gramów zamrożonego szpinaku. Obojętnie czy liście są całe, czy już rozdrobnione. Ważne aby był tylko szpinak, bez dodatków, a szczególnie bez śmietanowego 'blub'.

Rozmrożony groszek rozgnieść widelcem w większej misce. Z rozmrożonego szpinaku wylać wodę, najlepiej na sitku. Aby pozbyć się z niego wszelkich płynów należy rozłożyć go pomiędzy dwie warstwy papierowego recznika kuchennego i mocno wycisnąć. Teraz posiekać – nie musi być bardzo drobno. Taki pokrojony dodać do groszku i zmieszać. Teraz kolej na 1/2 pęczka pokrojonej mięty, 1/2 pęczka koperku (lub pietruszki, lub rzeżuchy, lub szczypiorku… co prawda zmieni się troszkę aromat i smak, ale pozostanie zdrowiutkie), 2 jajka, 250 gramów serka ricotta (lub innego kremowatego z 45% tluszczu), 50 gramów ziarenek chia (lepiej się skleja), 1/2 łyżeczki soli i świeżo zmielony pieprz. Jeszcze raz wymieszać i odstawić na 10 minut.

Do podgrzanej patelni wlać olej do smażenia. Mokrymi dłońmi formować płaskie kotleciki. Porcjować można dużą łyżką. Smażyć na sporym ogniu 3 minuty po każdej stronie, aż będą złotobrązowe. Ewentualnie dolać oleju. Podawać można z sosem tzatziki albo innym jogurtowym (w przepisie na indycze burgery z cukinią taki znajdziecie).