Brokuły z piekarnika z halloumi

Brokuły! Bardzo smaczne, ślicznie zielone i gotowe w 3 minuty. Co chcieć więcej? Zazwyczaj je gotujemy i podajemy z jakimś dodatkiem: klasycznie z tartą bułką z masełkiem, często z sezamem albo zatarem, sosem na oliwce z czosnkiem i/lub kawałkami świeżych pomidorków albo po prostu posypane serem żółtym lub parmezanem, który sie na ciepłych brokułach lekko rozpuszcza i pachnie. Jednakże moja ulubiona Donna Hay poddała nam nowy pomysł. I jakże inaczej: z piekarnika!

Trwa troszkę dłużej, ale jak smakuje!

Piekarnik nagrzać do co najmniej 220 stopni. Dużą blaszkę pokrywamy papierem do pieczenia. Albo 1 dużą lub 2 małe główki brokułów (650 gramów) kroimy w grube plastry w taki sposób, aby rozpoznać na leżąco 'drzewo' brokuła. Proszę się nie przejmować jak mimo starań posypią się małe różyczki luzem. Roskładamy wszystkie brokuły na blaszce. 350 gramową kostkę halloumi kroimy na grubsze plasterki i również układamy – częściowo na brokułach, częściowo w dziurkach pomiędzy – jak nam pasuje.

Teraz polewamy to marynadą z 50 gramów kaparów, 2 cebul pokrojonych w cieniutkie piórka lub krążki, 1 małe odpestkowione chili pokrojone drobniutko, 2 łyżki drobno pokrojonej skórki z dobrze wyszorowanej cytryny biologicznej, duża garść, 8-10 gałązek, oregano lub tymianku i 5 łyżek oliwki wymieszanych w miseczce. Wsadzamy do piekarnika i czekamy 20-25 minut i wyjmujemy jak brokuły będą wyraźnie ciemnobrązowo przypieczone. Przed podaniem można jeszcze polać sokiem z 1/2 cytryny.

Oczywiście można halloumi zastąpić serkiem feta (łatwiej dostępny i tańszy też). Co prawda nie będzie tak twardy w gryzie i zabraknie charakterystycznego kwiczenia, ale…

A tak to wyglądało zanim powędrowało do piekarnika