Kapusta z piekarnika i buraczana sałatka

Ostatnio często przygotowuję przeróżne jarzyny w piekarniku. I nie jako zapiekanki. Po prostu je spiekam na bardzo ostro, praktycznie przypalam. Grilluję bez grilla. To bardzo prosty proces. Poprzez bezpośrednie działanie wysokiej temperatury nabierają nam znane jarzyny zupełnie innego smaku. Nam bardzo pasującego!

Do tego jest to szybki i 'samodzielny' sposób gotowania. Przyprawić i wsadzić do piekarnika na kilkadziesiąt minut do piekarnika… i zająć się przygotowaniem reszty posiłku.

Lubimy bardzo gołąbki. W dużej mierze za lekko przypaloną kapustę. No to spróbowałam przypalić kapustę. Kapusta jest prawie wszędzie do nabycia, tania i duża. Starczy na duży obiad 🙂

Piekarnik podgrzać do 220 stopni. Potrzebujemy 1 główkę białej kapusty średniej wielkości. Oczyszczamy ją z nieładnych zewnętrznych liści i kroimy w 2,5 centymetrowe plastry w poprzek (nie wzdłużnie). Rozłożyć te plastry na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Wypędzlować dokładnie 2 łyżkami oliwki z oliwek. Posypać solą i pieprzem według uznania. Sądzę, że można też według uznania posypać innymi przyprawami. Przykryć całą blaszkę folią aluminiową i wsadzić do piekarnika. Pod folią kapusta zmięknie. Po 20 minutach folię zdjąć i piec dalsze 25 minut, aż kapusta mocno zbrązowieje i się skaramelizuje. Zewnętrzne paseczki staną się pysznymi chipsami!

Tak wygląda gotowa kapusta po wyjęciu z piekarnika

W międzyczasie wyszorować 3 średniej wielkości surowe buraczki i pokroić w cieniutkie plasterki i wrzucić do miski, w której się wymieszało wcześniej 125 mililitrów aceto balsamico, 1 łyżkę brązowego cukru i 1/2 łyżeczki soli. Na upieczoną kapustę wyłożyć plasterki buraczków, kawałeczki sera feta i polać marynatą z buraczków. No i jakąś sałatkę może. Wygląda zabójczo! Także dosłownie.